No to było coś o #adopcja teraz coś o #rodzinazastepcza – zaznaczam, że jest to mój własny punkt widzenia. Akurat mam teraz styczność z kilkoma dzieciakami z rodziny zastępczej – fajne, inteligentne dzieciaki, ale reakcja na wodę w basenie w stylu „widać dno” czy „jaka czysta!” zbiły mnie z tropu… drążąc temat wyszło, że woda w basenie w ogródku rodziny zastępczej u której są ma kolor zielony i nie widać dna… kurwa mać! Serio?! Tak ciężko kupić tabletki z chlorem za 40 zł i wymienić filtr w basenie za 20…Kontynuuj Czytanie „No to było coś o #adopcja…”